Pierwszy pokerowy turniej live

 

Jestem dość doświadczonym graczem, o ile gracza regularnie grającego od roku i utrzymującego się z pokera, można nazwać doświadczonym. Gram dość regularnie ok. sześciu do ośmiu godzin dziennie, na dziesięciu do szesnastu stołach No Limit 200 do NL400. Jednak, nigdy w życiu nie miałem okazji pograć w pokera live.

Jako aktywny użytkownik forum pokerkings.pl zostałem namówiony przez graczy i użytkowników na wizytę tuż za granicą naszego kraju do Ostravy na jeden z turniejów HESOP organizowany przez pokerroom Heypoker. Kwalifikacje dość nietypowo wygrałem onnline w finale organizowanym zawsze w niedzielę o 20. Nie jestem fanem grania w satelitach, ale ten niedzielny turniej miał specyficzną strukturę Blindów. Mianowicie, blindy zaczynały się jak w prawdziwym Hesopie, czyli od 25/50, ze stackiem 5000 żetonów na start. Pozwoliło mi to „poczuć” się choć odrobinę jak na turnieju live.

Razem ze mną w drogę na mój pierwszy pokerowy turniej live – Hesop jechali tacy o to pokerzyści Drewko – typowy multitabler sng, grinduje na Heypoker same sity full ring, czyli gra na stołach na których jest zawsze dziesięciu graczy. Gra około 1500 sitów w ciągu miesiąca. Poza nami dwoma był jeszcze Miro, czyli Mirek – lubi grać MTT, ale nie jest profesjonalnym graczem, po prostu ojciec ma sporo kasy, a on lubi grać zwłaszcza live, a turnieje w sieci traktuje jako swoisty trening. Synek – ostatni z naszej paczki, kierowca bo nie trawi alkoholu, ma przewalone bo jak napije się odrobinę wódki to dwa dni choruje. Wszyscy mu szczerze współczują. Grywa tak jak ja cash, zarówno full ring, jak i short handed, jednak głównie specjalizuje się w HU cash.

Podróż do Ostrawy minęła dość szybko, jadąc w sumie w cztery osoby, czas minął dość sprawnie. Oczywiście nie obyło się bez czegoś mocniejszego na głowę, czyli każdy, poza kierowcą, oczywiście, wypił po 0,5 litra białej żołądkowej. Wtedy naszło nas na pogranie kilku pojedynków w pokerka, bo rozmowy na ten temat oczywiście były od samego wyjazdu. Mój pierwszy pokerowy turniej live (zupełnie inna liga niż taki pokerstars) miał się odbyć za niecałe 24 godziny.



Pojedynki HU w samochodzie

Pierwszy pojedynek rozgrywałem Ja z Markiem, ksywka Drewko. Mieliśmy podróżne żetony wielkości pięćdziesięciogroszówki. Rozpoczęliśmy standardowo, czyli od blindów 10/20. Strukturę przyjęliśmy , że blindy zawsze rosną o 100%. Czyli 20/40, 40/80, 80/160 itd. Szybkość blindów to piętnaście minut. W sumie turek prawie Hyper turbo HU. Ciągle tylko Synek się wtrącał, że…



Wieczorowa impreza

Przyjechaliśmy do Ostrawy, zameldowaliśmy się w hotelu Paradise, niedaleko od kasyna Kartac. Mieliśmy jeszcze sporo czasu do rozpoczęcia pierwszego dnia turnieju. Postanowiliśmy się przespać kilka godzin, a po pobudce szybki prysznic i spacer do kasyna.

W drodze do kasyna postanowiliśmy wstąpić na obiad. Jako, że byliśmy w Czechach, nie mogło się obyć…



Turniej – dzień pierwszy.

 

Zarejestrowałem się w turnieju i odebrałem swoje żetony, losowania miejsc nie pamiętam, ale chyba były jakieś numerki. Miałem miejscówkę, na górze, bo muszę wspomnieć, że kasyno było piętrowe. Plusem siedzenia na górze były okna, palili na potęgę, siwo od dymu, ale Czesi nie rozumieją, że Palenie zabija…



Turniej – dzień drugi.

 

Kilka słów na temat dnia pierwszego jeszcze. Dzień skończyłem mając ok. 35 big Blindów, poziomów nie pamiętam na jakich skończyliśmy grę. Za to pamiętam, jak poszliśmy na imprezę, o której już pisałem.

Z imprezy wróciliśmy rano. Wstałem koło południa i z Drewkiem poszliśmy na mały spacer…